Jesteśmy małą domową hodowlą.
Pierwszego kociaka dostał nasz syn od swojej babci - jest to Baster
(pers). Był to niesamowity prezent, nie widziałam tak szczęśliwego
dziecka. Bastera, z racji swojej wyniosłości nazywamy "Hrabią",
ale jak to pers chodzi zawsze swoimi drogami. Ponoć koty nie mają
nad sobą właścicieli, a jednak... słucha on tylko syna. U niego
na kanapie potrafi spędzić kilka godzin wylegując się i pozwalając
się głaskać.
Cały czas jednak miałam wrażenie, że tak się nie skończy.
Długo
szukałam swojego wymarzonego kota - prawie dziesięć lat, a moim
marzeniem był kot rasy krótkowłosej. Nie mieliśmy też możliwości,
aby mieć drugiego kota, ale w końcumarzenia się spełniły.
Dostałam od moich mężczyzn (męża i syna) koteczkę - Fairy Tale
Alamoana*PL, którą w domu nazywamy "Coco", z racji swojej elegancji.
Z charakteru jest ona zupełnym przeciwieństwem Bastera Szybka,
zwinna, lekka, no i wielka pieszczocha (dla wszystkich). Pierwszy
raz spotkałam się z takim kotem. Jest przymnie zawsze - nie ma
znaczenia, czy się kąpię, czy ubieram, czy też pracuję przy komputerze.
Na początku nie mogłam się do tego przyzwyczaić, że Coco musi być
zawsze w centrum uwagi, np. kiedy czytam książkę Coco mi ją skutecznie
zasłania, kiedy siadam w fotelu od razu mam ją na kolanach.
Długo
zastanawiałam się nad hodowlą. Stwierdziłam, że tak kochane zwierzę
musi mieć swoje maleństwa, aby innym dawały tyle radości
i miłości,
co mnie.
Nasza hodowla powstała w 2009 roku - jest to moja pasja i spełnienie
marzeń. Bardzo dbamy o nasze kociaki, odwiedzają one regularnie
weterynarza - posiadają wszystkie szczepienia oraz badania, np.
PKD (wielocystowość nerek). Naszymi kociakami opiekuje się lekarz
weterynarii p. Magdalena Warzecha (specjalizacja: chirurgia małych
zwierząt, w trakcie - kardiologia małych zwierząt u prof. Urszuli
Pasławskiej we Wrocławiu) oraz Katarzyna Światłowska (stomatologia,
rehabilitacja).
Od pewnego czasu zaczęliśmy jeździć na wystawy. Nie powiem - los
się do nas uśmiecha, pewnie za to oddanie.
Naszym kotom wolno bardzo dużo... spać w łóżku, przytulać się
do woli, "rozrabiać" po całym domu. Zalegują na wszystkich
kanapach
i fotelach.